JAROMIR NOHAVICA

o nim |nowości |koncerty |dyskografia |inna twórczość |kontakt


RECENZJE KONCERTÓW
 

Jaromir Nohavica w Polsce - Bard z Cieszyna

Artykuł o J. Nohavicy i o koncercie w Teatrze Nowym (w Warszawie), opublikowany w Rzeczpospolitej 8. 5. 2001.

Owacją na stojąco zakończył się koncert czeskiego pieśniarza Jaromira Nohavicy w warszawskim Teatrze Nowym. Zorganizowała go stołeczna scena we współpracy ze Stowarzyszeniem Literacko-Muzycznym "Ballada". Był to już kolejny występ artysty przed polską publicznością.

Jaromir Nohavica zdobył sobie miano jednego z najbardziej utalentowanych współczesnych artystów czeskich. Sam broni się przed etykietką pieśniarza-sumienia narodu. Warszawską publiczność zaczarował już w pierwszych chwilach. Prowadzony z wielkim wdziękiem, po polsku, recital trwał ponad dwie godziny. Obejmował zarówno nastrojowe, nieco sentymentalne ballady, jak i wesołe piosenki, z nierzadko satyrycznymi tekstami. Publiczność bardzo żywo reagowała na jego dowcipne uwagi, chętnie wdawała się w dialog z nim, a nawet wspólnie odśpiewała jeden z utworów.

Tematy Nohavica czerpie z życia i chociaż sławę zdobywał jako dysydent w czasach minionego ustroju, nigdy nie postrzegał siebie jako "bojownika z gitarą". Swoją twórczość traktuje ze znamienną dla siebie ironią i dystansem. W krótkiej rozmowie dla "Rzeczpospolitej" Nohavica powiedział, że nie dzieli piosenek na polityczne i niepolityczne: - Zawsze piszę o życiu, o wszystkim. A publiczność chyba chce o tym słuchać, skoro przychodzi na moje koncerty. - Jednocześnie przyznaję, że jedną z najpopularniejszych piosenek wśród czeskiej publiczności jest ballada List do prezydenta, w której śpiewa głosem "zwykłego obywatela", zagubionego w nowej rzeczywistości nastałej w Czechach po 1989 r. O życiu zwykłych ludzi stojących w obliczu wojny mówi także w balladzie Sarajewo. Najnowszy album Jaromira Nohavicy Moje smutne serce nie zawiera jednak protest songów.

Chciałem nagrać płytę z piosenkami o miłości. Jestem już w takim wieku, że mogę zacząć śpiewać o rzeczach intymnych - twierdzi artysta.

Rosnąca popularność Jaromira Nohavicy w Polsce pokazuje, że nadal chętnie słuchamy "piosenek z tekstem". Nawet jeśli jest to tekst pisany w nie zawsze zrozumiałym języku. Potwierdza to także fakt, że sprzedawane przy okazji koncertu tomiki z polskimi przekładami utworów Nohavicy, autorstwa Antoniego Murackiego, rozeszły się błyskawicznie.

Sam artysta o stosunkach polsko-czeskich wyraża się z ironią, ale także z sympatią. - Jesteśmy sobie bliżsi, niż umiemy sobie to wyobrazić i chyba się trochę tego wstydzimy. - Do Polski przyjeżdża chętnie. Twierdzi nawet, że ma tu już "swoje miejsca i swoją publiczność". Od piątku do niedzieli Jaromir Nohavica ruszy w minitrasę koncertową. Odwiedzi Bolesławiec, Kraków i Łódź.

Michał T. Gwardyś


biografia
fotografie
v
ideo TV
v
ideo archiwum

artykuły
r
ecenzje CD

recenzje koncertów

wywiady

dyskusje on-line
 

zagraniczne
strony internetowe