|
OSTRAVA
– STYCZEŃ 2008
Koncert Jaromira Nohavicy, 23.1.2008, TU Ostrava
Połowa
stycznia 2008 to dla Jaromira Nohavicy okres wytężonej
pracy nad nową płytą –
Ikarus,
którą nagrywa objeżdżając od kilku dni swoją Ostravę,
każdego wieczora pojawiając się w innym jej zakątku.
Wczoraj
spotkaliśmy się w Auli Wyższej Szkoły Górniczej, którą w
przeważającej większości wypełniła młoda publiczność,
wszak specjalnie dla niej zaplanowano ten wieczór. Nie
wszyscy jednak mogliby wykazać się legitymacjami – sam
do takich należę. Na szczęście nie sprawdzano, stąd ta
relacja.
Swój
występ rozpoczął Jarek od Komety, by poprzez stare,
sprawdzone – raz smutne, wprawiające w zadumę, raz
wesołe, porywające publiczność – jak i te zupełnie nowe
piosenki (kilka z nich z towarzyszeniem młodego
saksofonisty Michala Žáčka) odśpiewać na koniec przy
akompaniamencie heligonki i aktywnym udziale
publiczności, jakże mądre swe słowa, że dokąd się śpiewa
jeszcze się żyje i trwa.
A Jaromir
cały czas nam śpiewa i oby śpiewał jak najdłużej, oby
cały czas napełniał nas swoją energią!
O nowych
piosenkach trudno, tak na gorąco, napisać coś więcej,
choćby dlatego, że pamięć jest ulotna i wsłuchując się w
tyle nowych piosenek pierwszy raz, nie znając na dodatek
zbyt dobrze czeskiego, trudno w tej chwili wydobyć
szczegóły, jak choćby ich tytuły. Pozostaje niemożliwa
do wyartykułowania w tej chwili nieodparta chęć, by móc
posłuchać ich jeszcze raz.
Nie
zabrakło również polskiego akcentu – piosenki specjalnie
dedykowanej dla polskich przyjaciół i fanów Jarka.
Specjalnie dla nas zagrał i zaśpiewał Ladovską zimę.
Co było, to było, piło się, kurzyło, jak zaśpiewał
Artysta. A co będzie? Już wkrótce zleci do nas Ikarus.
Koniecznie zadbajmy, by nie zabrakło go w naszej
płytotece.
Z Ostrawy
Artur
Lewandowski |