Dzień
pierwszy
Renata
Putzlacher
Nic oprócz ciszy nie
było na świecie
podał mężczyzna dłoń swej kobiecie
kiedy krwi poryw w ich sercach drgnął śmielszy
nastał dzień pierwszy
Gdy zajaśniała
tajemnym płomieniem
spytał gdzie rosną wierzby i złocienie
nocą przecięły niebo białe smugi
wieszcząc dzień drugi
Kroczyli razem
dostojni jak drzewa
co trwają razem czy wiatr czy ulewa
gruszki spadały wprost w koszyki dzieci
w błogi dzień trzeci
A gdy spytała cicho
gdzie jest woda
on jej kaczeniec w drżących dłoniach podał
nad stawem śmiercią pachniało i trzciną
czwarty dzień minął
Czas kręcił kołem
młyńskim tego stadła
coś zadzwoniło łza do wody wpadła
a na kolczastych drutach kruk złowieszczy
dzień piąty wieścił
On nic nie mówił i
milczała ona
w oczach płonęła ponura szalona
miłość a szczęścia już wypili wino
dzień szósty minął
I nic nie było na
świecie prócz ciszy
księżyc utonął w czarnej nieba niszy
wiedźmy jak Parki stały wokół studni
minął dzień siódmy
Czas kataryniarz
zanucił piosenkę
o tym że ręka znów odnajdzie rękę
i że dzień pierwszy błogi jak kochanie
znowu nastanie
|