
Gwiazda
Renata Putzlacher
Leżała w błocie
gwiazda
pięcioramienna goła
widocznie komuś spadła
z ramienia albo z czoła
ot ktoś się rozstał z gwiazdą
nie zauważył tego
tak jest z miłością każdą
dotyczy to wszystkiego
Spojrzałem w kosmos w
górę
i zobaczyłem w niebie dziurę
tak cię ukarał Bóg
za to żeś nieba sięgać mógł
Myślałem o mym
dziadku
na tle chmurnego nieba
o tym czy wszystkie drogi
prowadzą tam gdzie trzeba
podniosłem z błota gwiazdę
a serce moje czuło
że coś pięknego we mnie
na zawsze się zepsuło
Spojrzałem w kosmos w
górę ...
Dlaczego mi
kłamaliście
kosmiczni rozbójnicy
niebo jest poszarpane
i leży na ulicy
znalazłem wczoraj gwiazdę
brudną i lepką jak gleba
chciałem ją niebu zwrócić
lecz nie dosięgnę nieba
Więc patrzę w kosmos
w górę
i nadal widzę w niebie dziurę
to kara boska jest
za zadufany ludzki gest
Znalazłem wczoraj
gwiazdę
gasnącą gwiazdę
Gwiazda
Jacek
Lewiński
Czerwoną małą gwiazdę
Znalazłem w błocie wczoraj
Z ramienia komuś spadła
Albo może z czoła
Ktoś ją zwyczajnie zgubił
Nawet nie zauważył
Ze wszystkim, też z miłością,
Tak się może zdarzyć
Spojrzałem w przestrzeń w górę
W obłokach zobaczyłem dziurę
Tak cię pokarał Bóg
Że butnie wkraczasz w nieba próg
Wspomniałem swego dziadka
Gdy chmury skryły niebo
Czy wszystkie nasze drogi
Do celu zawsze biegną
Schowałem w kieszeń gwiazdę
I nie wiem jak to się stało
Że całe piękno ze mnie
Nagle uleciało
Spojrzałem znowu w górę
W obłokach zobaczyłem dziurę
Bóg nas pokarał tak
Za podeptany nieba szlak
Łgaliście w żywe oczy
Kosmiczni rozbójnicy
Że niebo poszarpane
Leży na ulicy
Znalazłem wczoraj gwiazdę
Niebiosom zwrócić ją trzeba
Z rynsztoka ją podniosłem
Lecz jak sięgnąć nieba
Znów się wpatruję w przestrzeń
A dziura większa jeszcze
Bożego gniewu znak
Że w niebo sięgasz butnie tak
Znalazłem wczoraj gwiazdę
Wygasłą gwiazdę…
|