JAROMIR NOHAVICA

o nim |nowości |koncerty |dyskografia |inna twórczość |kontakt


Tłumaczenia tekstów- POLSKIE
 

 

 

NAJEŹDŹCY

tl. Leszek Berger



Konni się wdarli do przesmyku,
grzmią (z góry) strzelcy w wielkiej sile,
ja śpiewam w czeskim mym języku
jeszcze choć przez chwilę.

Ogień w krąg płonie,
serce pika (to) smutne rekwiem za poetę,
a płomień żarłok kraj połyka,
(aż go u-) czyni stepem.

Każą nam mówić obce słowa
i udawać, że są nasze,
będzie nam patrzeć czarna wdowa
w okna jak w judasze.

Stary kancjonał Czeskich Braci,
ten z Wysoczyny,
jak świętość, by jej nie utracić,
złożymy w głąb jaskini.

Nim pierwszy kamień mnie uderzy,
że własną żonę swą objąłem,
ja chcę się śmiać i zęby szczerzyć,
i nawet przed kościołem.

Tu u nas rzeki płyną z góry,
tu piwo pachnie dębem.
Nawet spragniony, nigdy/żadnej/ byle lury
nie piłem i nie będę.

Mój dom dokoła lont opasał,
jak z piekieł kreatura,
i mroczne pieśni w mrocznych czasach
są chlebem/losem trubadura.

Konni się wdarli do przesmyku,
grzmią strzelcy w wielkiej sile,
ja śpiewam w czeskim mym języku
jeszcze chwilę


piosenkowy blog

archiwum pod lupa-CZ

teksty własne-CZ

tłumaczenia tekstów

polskie

angielskie

niemieckie

włoskie

wegierskie