
Pod
drzwiami
Renata Putzlacher
Noc w noc pod mymi
drzwiami
ktoś tajemniczy stoi
dobiega jego kaszel
aż do pracowni mojej
przez wizjer więc spoglądam
cóż może mnie zaskoczyć
wtem tajemnicze oko
mi patrzy prosto w oczy
Nieznane duże oko
znacząco na mnie mruga
po prostu bez żenady
choć jest już pewnie druga
otwieram drzwi by spojrzeć
co to za sprytna sztuka
a tu korytarz pusty
i licznik swojsko stuka
Co noc ta sama bajka
a ja w nią święcie wierzę
w ciemności głuchy kaszel
złe oko w wizjonerze
i jak tu żyć zwyczajnie
jak pisać wiersze listy
gdy jesteś nagą rybką
w akwarium przezroczystym
PRZED DRZWIAMI
tł.
Hanka Sierakowska & Leszek Berger
Przed
drzwiami mego domu
ktoś
noc co noc się kręci.
Co
przytknę do drzwi ucho,
to
słyszę odkaszlnięcie.
Zaglądam do wizjera,
by
sprawdzić, kto mnie naszedł,
i
widzę czyjeś oko,
co
gapi się w judasza.
To
wielkie obce oko
tak
patrzy dziwnie jakoś
i
mruga na mnie w mroku
jak
swojak na swojaka.
Otwieram drzwi, by spytać,
kim
jest i czego szuka,
lecz
pusty jest korytarz
i
tylko licznik stuka.
I
każdej nocy wraca
znów
to pokasływanie,
i
wielkie obce oko,
i
wielka ciemność za nim.
A to
się kiepsko składa
i żyje
się z tym marnie,
gdy
jest się rybką nagą
i
pływa się w akwarium.
|