
Przewieź
mnie, przyjacielu
Renata Putzlacher
Przewieź mnie
przyjacielu na drugi brzeg
przy pierwszym schodku wysadzisz mnie
lecz nie odpływaj
Zaczekaj na mnie kwadranse dwa
chciałbym rzucić okiem na tamten świat
bo ktoś mnie wzywa
Zabierz mnie
przyjacielu na chwiejny prom
co tylko zechcesz oddam ci bo
samotność rani
Słyszałem w nocy daleki ton
brzmiał w ciemnościach akordeon
Grał tylko dla mnie
Miłość śmierć to
tylko chwile
Smak ust Eurydyki i motyle
niedoścignione
Spienione fale uderzają o brzeg
i nikt z nas żywych nie może przejść
na tamtą stronę
ZAWIEŹ MNIE PRZYJACIELU
Władysław Szarski
Zawieź
mnie proszę na drugi brzeg
Tylko na schodek niech wdrapię się, ech
hmm - hmm
Na pierwszy schodek z dołu
Tylko chwileczkę i wracamy znów
Chcę tylko spojrzeć na ten świat snów
hmm - hmm
Kto mnie tam woła
Na swoją łódź mnie proszę weź
Co tylko zechcesz oddam ci też
hmm – hmm
samotność mnie łamie
Nocą słyszałem z oddali ton
Z mroku niósł się akordeon
Hmm – hmm
Wiem kto to gra mi
Miłość i śmierć to tylko mgnienie
To Eurydyki pięknej przytulenie
Hmm - hmm
To motyl wzlata
Woda się burzy i fale wrą
I żadni żywi nie mogą
Hmm – hmm
Tam do zaświata
|