|
MARCIN
STACHOŃ

Przekład
Leszka Bergera
>>>
Do skrzynki wrzucił
ktoś list
A w nim trzy słowa
Na białym papierze
Litera granatowa
I mimo tego
Że list brzmi jak słowa kata
Myślę, że mówi on mi
głosem tego świata:
„Idź się powiesić”
I tylko nie wiem
Sznur a może pasek
To dla was ważne jest
By konać i mieć klasę
Na rynku czy w ogrodzie
Jak mi wybierzecie
Bo przecież pójdzie wnet
Transmisja w internecie:
„On się powiesił!”
A po tym na chacie
Zawrą wszystkie nicki
W noc głuchą rozejdą się
Cięte polemiki
Dlaczego tak się stało
Czemu właśnie w lato
Wybaczcie moi drodzy
Nie obchodzi mnie to
Jam się powiesił
A ten kto odetnie mnie
Wnet zazna sławy
Dostanie na pamiątkę
Fragment sznura krwawy
Zniżkę od sponsora
Na połączenia w nocy
By światu wyznał co
Widziały jego oczy:
„On się powiesił”
Chwila dla paparazzi
Z sesją zdjęciową
Ładnie mi wykadrujcie
Trumnę ozdobioną
I obol spod języka
We łzach oczy wdowy
Nekrolog już pisze mi ktoś
Z Lidovych Novin:
„On się powiesił”
…
„On się nam powiesił…”
On się powiesił
Telefon zawiesił
Jednego przestraszył
Innemu sprawił tym radość
On się powiesił
Telefon zawiesił
Jednego przestraszył
…
Już dość..! |