DÁL SE HÁŽE KAMENÍM  (1983)

Najdete na těchto albech:

Ve městě jménem Jeruzalém
v hlavním městě římské kolonie
na sklonku Velikonoc
Pilát si ruce myje

Otrhaný Ježíš stojí opodál
dav se mu směje zblízka
jak je to dál
dál se háže kamením a píská

Kříže se nemění
jen příjmení a jména
když letí kamení
jde kolem huby pěna
potom se omluvíme
pomníky postavíme
a hlavy ozdobíme

V břevnovském klášteře jde dým
knihy se pálí
ve jménu kalicha
oltáře rozsekali

Dobrý muž schovaný za portál
křičí To ďábel spískal
jak je to dál
dál se háže kamením a píská

Kříže se nemění
jen příjmení a jména
když letí kamení
jde kolem huby pěna
potom se omluvíme
pomníky postavíme
a housky posvačíme

Kostel v Arles se kácí
dle žabí perspektivy
bláznivá kráso
Vincent je jurodivý

Profesor akademie předvádí lineál
Zde jak radno viděti je ryska
jak je to dál
dál se háže kamením a píská

Kříže se nemění
jen příjmení a jména
když letí kamení
jde kolem huby pěna
potom se omluvíme
pomníky postavíme
a hlavy ozdobíme

Malý muž s kytarou na pódiu
zavírá vrátka
pravda je v proscéniu
krutá a bez pozlátka

A lidé opouštějí sál
zaujmout stanoviska
jak je to dál
dál se háže kamením a píská

Kříže se nemění
jen příjmení a jména
když letí kamení
jde kolem huby pěna
potom se omluvíme
pomníky postavíme
a hlavy ozdobíme

Ve městě jménem… ale to je jedno
na sklonku historie
miliarda Pilátů
zase si ruce myje

NAJPIERW GWIŻDŻĄ POTEM KAMIENUJĄ
Przekład: Renata Putzlacher

W prastarym mieście Jeruzalem
w stolicy kolonii rzymskiej
pod koniec Wielkanocy
Piłat umywa ręce

Spętany Jezus w jednej z bram
a Żydzi spisek knują
refren ten sam:
najpierw gwiżdżą potem kamienują

Krzyże te same są
zmieniają się nazwiska
i kamienuje wciąż
hołota nienawistna
efekt? pokutne pienia
pomniki do zrobienia
głowy do przystrojenia

W Brzewnowie nad klasztorem dym
to płoną księgi
husyci głoszą
kościelnej kres potęgi

Ktoś krzyczy: To szatański plan!
poczciwcy wokół plują
refren ten sam:
najpierw gwiżdżą
potem kamienują

Kościół w Auvers zbyt krzywy
świątynia Boga
widziana z perspektywy
szalonego Van Gogha

Profesor akademii obraz mierzy
fachowcy przytakują
a motłoch wierzy:
najpierw gwiżdżą
potem kamienują

Mały bard z gitarą na scenie
blisko na dotyk
czujemy prawdy tchnienie
szerzej i bez pozłoty

Słuchacze chcą mu zadać kłam
wnet się ustosunkują
refren ten sam:
najpierw gwiżdżą
potem kamienują

W mieście o nazwie – to rzecz obojętna
u schyłku naszych czasów
może prędzej miliardy Piłatów
znów umywają ręce

 

PÓŹNIEJ LECĄ KAMIENIE
Przekład: Antoni Muracki

W stolicy o nazwie Jeruzalem,
w mieście zdobiącym rzymską kolonię,
pod koniec Wielkiejnocy
Piłat obmywa dłonie.

A z szat odarty Jezus stoi tuż,
a motłoch lży go z bliska.
A później? cóż…
Później się wyje i kamienie ciska.

Kształt krzyży się nie zmienił,
choć nowe wciąż nazwiska.
Gdy leci grad kamieni,
to piany pełno w pyskach,
że potem przeprosimy,
że pomnik wystawimy,
i głowy ozdobimy.

Już klasztor brzewnowski zasnuł dym,
ktoś księgi pali,
W imię kielicha
ołtarze roztrzaskali.

Schowany za portalem święty mąż
krzyczy: to siła nieczysta!
A później, co…?
Później się wyje i kamienie ciska.

Kształt krzyży się nie zmienił …

Kościół w Arles ktoś wyburza
Dla żabiej perspektywy
to bezmyślne piękno.
Vincent jest sprawiedliwy.

Profesor akademii z gzymsu zmiata kurz,
proszę spojrzeć na te rysy na listwach.
A później, cóż…?
Później się wyje i kamienie ciska.

Kształt krzyży się nie zmienił …

Niska postać z gitarą na scenie
uchyla brzeg kurtyny
na prawdę na proscenium,
straszną, bo bez patyny.

Już ludzie opuszczają salę,
oceny lgną w domysłach.
No, a co dalej?
Dalej się wyje i kamienie ciska.

Kształt krzyży się nie zmienił …

W mieście o nazwie…
lecz to właściwie wszystko jedno
Na przełomie rzeczywistości i historii
miliardy Piłatów
znów umywają ręce.

 

PLUJĄ I RZUCAJĄ KAMIENIEM
Przekład: Jerzy Marek

W sławnym mieście Jeruzalem
czy trzeba mówić więcej
około Wielkiej Nocy
Piłat umywa ręce

Jezus się wspina na Golgotę
wokół szyderców cienie
A co jest potem?
Plują i rzucają kamieniem

Krzyż się nie zmienia
tylko czasy i nazwiska
wciąż świst kamienia
ciągle piana cieknie z pyska
a później przeprosimy
pomniki postawimy
i głowy ozdobimy

Nad klasztorem snuje się dym
księgi się palą
husyckie wojska
ołtarze rozbijają

Dobry człowiek schowany za płotem
krzyczy To diabelskie nasienie
A co jest potem?
Plują i rzucają kamieniem

Krzyż się nie zmienia
tylko czasy i nazwiska
wciąż świst kamienia
ciągle piana cieknie z pyska
a później przeprosimy
pomniki postawimy
i głowy ozdobimy

Kościół w Auvers przewraca się
wygląda jak pijany
popatrzcie tylko
Vincent jest obłąkany

Profesorowie z polotem
mierzą i demonstrują uchybienie
A co jest potem?
Plują i rzucają kamieniem

Krzyż się nie zmienia
tylko czasy i nazwiska
wciąż świst kamienia
ciągle piana cieknie z pyska
a później przeprosimy
pomniki postawimy
i głowy ozdobimy

Bard o Bratříčku śpiewa by
zasłony zdzierać
surowa prawda słów
tak boli i uwiera

A ludzie mają ochotę
zagłuszyć swe sumienie
A co jest potem?
Plują i rzucają kamieniem

Krzyż się nie zmienia
tylko czasy i nazwiska
wciąż świst kamienia
ciągle piana cieknie z pyska
a później przeprosimy
pomniki postawimy
i głowy ozdobimy

W sławnym mieście… ale to właściwie nieważne
bo zawsze czyjejś przyglądając się męce
kolejny Piłat
znowu umywa ręce

DALJE SE BACA KAMENJE I FUĆKA
Prijevod: Mato Pejić

U gradu zvanom Jeruzalem
Glavnom gradu rimske kolonije
Dan uoči Uskrsa
Pilat ruke mije

Odrpani Isus stoji podalje
Rulja mu viče da je kučka
Kako ide dalje
Dalje se baca kamenje i fućka

Na-na-na na-na-na-na
na-na-na na-na-na
na-na na-na-na-na
na-na na

Isto je nadgrobno znamenje
Druga su tek imena
Kada poleti kamenje
Na ustima je pjena.
Onda padnu isprike,
Postavimo spomenike,
Na glave damo lovorike.

U samostanu oblak dima
To knjige pale
U ime višeg cilja
Ruše oltare

Dobri čovjek skriven iza portala
Viče To je vražji znamen
Kako ide dalje
Dalje se fućka i baca kamen

Na-na-na na-na-na-na
na-na-na na-na-na
na-na na-na-na-na
na-na na

Isto je nadgrobno znamenje
Druga su tek imena
Kada poleti kamenje
Na ustima je pjena.
Onda padnu isprike,
Postavimo spomenike,
Pa banket za uzvanike

Crkvu u Arlesu svode
na žablju perspektivu
O suluda ljepoto
Vincent je opet u krivu

Predavanje o crti koju svi vide
To je samo linija i amen
Kako to dalje ide
Dalje se fućka i baca se kamen

Isto je nadgrobno znamenje
Druga su tek imena
Kada poleti kamenje
Na ustima je pjena.
Onda padnu isprike,
Postavimo spomenike,
Na glave damo lovorike.

Mali čovjek s gitarom na bini
zatvara vrata
Daje prostor istini
Strogoj i bez sjaja zlata

A ljudi izlaze iz sale
Po svoje mišljenje
Kako ide dalje
Dalje se fućka i baca kamenje

Isto je nadgrobno znamenje
Druga su tek imena
Kada poleti kamenje
Na ustima je pjena.
Onda padnu isprike,
Postavimo spomenike,
Na glave damo lovorike.

U gradu…nije važno ime,
u sumrak historije
Milijarda Pilata
Još jednom ruke mije

Společně s Karlem Plíhalem. Ukázka živého vstupu do televizního vysílání pořadu ČST Kontakt – jeden z koncertů turné Morava´90.

Zdroj: archiv Jaromíra Nohavici
© Jaromír Nohavica, 2013